Są na Teneryfie miejsca, które zachwycają pięknymi plażami i słoneczną pogodą, ale jest też Anaga – kraina, która urzeka swoją dzikością, ciszą i niezwykłą przyrodą. To właśnie tutaj można zobaczyć zupełnie inne oblicze wyspy. Zamiast wulkanicznych pustkowi czekają gęste lasy, głębokie wąwozy, malownicze doliny i spektakularne klify opadające wprost do Atlantyku. Czytaj więcej
Park Narodowy Teide – wulkaniczne serce Teneryfy
Wyobraź sobie miejsce, gdzie ziemia wciąż pamięta ogień, który ją ukształtował. Gdzie surowy, księżycowy krajobraz spotyka się z błękitem nieba, a nad tym wszystkim góruje potężny strażnik wyspy – wulkan Teide. To właśnie tutaj, w sercu Teneryfy, znajduje się Park Narodowy Teide, miejsce o tak wyjątkowej urodzie i wartości naukowej, że w 2007 roku zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Czytaj więcej
Jarzębina na wyspie Skye – magiczny strażnik wody i pamięci
Jarzębina (Sorbus aucuparia, po gaelicku caorann) to na Szkockich Wyspach roślina o głębokim znaczeniu kulturowym, zwłaszcza gdy rośnie nad wodą. Celtyccy druidzi wierzyli, że jej korzenie sięgają nie tylko ziemi, ale i zaświatów, a fakt, że często rośnie tuż przy brzegu strumienia, czynił ją naturalnym mostem między światem ludzi a krainą duchów. Czytaj więcej
Czas zatrzymany w bluszczu. Opowieść o cmentarzu, którego nie ma
Na mapach tego miejsca nie ma. Przechodnie mijają je obojętnie, widząc jedynie gęstą, zieloną ścianę bluszczu i stary mur. A przecież za tą ścianą kryje się jeden z najbardziej niezwykłych zakątków Opola – cmentarz, który wciąż żyje, choć od prawie wieku nie przyjęto na nim żadnego zmarłego. Cmentarz choleryczny na Nowej Wsi Królewskiej w Opolu to miejsce, którego nie można odwiedzić. I być może właśnie w tym tkwi jego największa siła. Czytaj więcej
Skye – wyspa mgły
W październiku, kiedy lato już dawno wyzionęło ducha, a zima jeszcze nie zdążyła zacisnąć swoich lodowych palców na szkockiej ziemi, wyspa Skye (Isle of Skye) zachwyca kolorami. To magiczny czas pomiędzy, kiedy światło jest rzadkie, ale za to jakie — płynne, bursztynowe, rozlewające się po wzgórzach jak roztopione złoto zmieszane z miedzią. Czytaj więcej
„Porcelanowa łąka Pani Małgorzaty” – nowa książka Joanny Banik
Poetycki portret twórczyni, w którym słowa splatają się z obrazem. „Porcelanowa łąka Pani Małgorzaty” Joanny Banik to nie tylko książka o sztuce ludowej – to zmysłowa, poetycka podróż w głąb świata Małgorzaty Matei, wybitnej opolskiej artystki, której ręcznie malowane porcelanowe dzieła zachwycają precyzją, harmonią barw i głębokim zakorzenieniem w tradycji regionu. Czytaj więcej
Sewilla – miasto, które oddycha żarem
Sewilla w Andaluzji to płomienne serce Hiszpanii – nazywane „patelnią” całego regionu. To miasto, które zapamiętuje się nie tylko wzrokiem, ale całym ciałem. Lato w Sewilli to coś znacznie więcej niż zwykła, letnia aura. To intensywne, wszechogarniające doświadczenie – suchy, palący żar, który zdaje się wypalać wszystko do białości. Miejscowi znają jednak sposób na to żywiołowe piekło – w najgorętszych godzinach miasto zapada w ciszę, a ulice pustoszały w rytmie sjesty. To czas, gdy życie przenosi się do zacienionych wnętrz, a rytm dnia zwalnia. Czytaj więcej
Zachwycające Algarve. Kraina, gdzie ziemia spotyka się z oceanem
Na południowym krańcu Europy, tam gdzie kontynent wydaje ostatnie tchnienie przed rzuceniem się w objęcia Atlantyku, rozciąga się kraina stworzona z marzeń i wapienia. Algarve. Mówią o nim jako o krainie słońca i plaż, ale to tylko pobieżny opis. Prawda jest taka, że Algarve to poemat napisany przez wiatr, wodę i czas – najpiękniejszy, jaki natura kiedykolwiek skomponowała. Czytaj więcej
Zespół Cerkiewny w Radrużu – tam, gdzie historia zatrzymała się w drewnie i kamieniu
Na malowniczym Roztoczu, wśród zielonych wzgórz gminy Horyniec-Zdrój, kryje się miejsce wyjątkowe – zespół cerkiewny w Radrużu. To nie tylko zabytek wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, ale prawdziwa podróż w czasie, w której drewno, kamień i ludzkie losy splatają się w niezwykłą opowieść. Cerkiew pw. św. Paraskewy, wzniesiona najprawdopodobniej w 1583 roku, to jedna z najstarszych drewnianych świątyń obrządku wschodniego w Polsce. Gdy na nią spojrzeć, od razu rzuca się w oczy jej niezwykła bryła – trójdzielna budowla z charakterystycznym dachem namiotowym, krytym gontem, który zdaje się płynąć w rytmie okolicznych wzgórz. Czytaj więcej
Aleja Strachwitzów w Kamieniu Śląskim – zielona księga historii, która blaknie
Przydrożne aleje od wieków stanowią nieodłączny element krajobrazu Opolszczyzny, nadając mu niepowtarzalny, romantyczny charakter. W regionie tym, słynącym z majestatycznych szpalerów lip, dębów czy platanów, na szczególną uwagę zasługuje jeden, wyjątkowy szlak – Aleja Strachwitzów w Kamieniu Śląskim. To nie tylko ciąg drzew, ale żywa księga historii, której karty zapisane są w korze stuletnich kasztanowców.
Malownicza aleja ciągnie się od parku pałacowego, wzdłuż kamiennego muru, w kierunku dawnego folwarku w Kamionku (dawniej Mały Kamień), niemal u progu rezerwatu przyrody „Kamień Śląski”. Jej narodziny sięgają połowy XIX wieku. W 1857 roku hrabia Hiacynt Ernest von Strachwitz, który władał tymi dobrami w latach 1843–1865, podjął decyzję o posadzeniu szpaleru kasztanowców zwyczajnych (Aesculus hippocastanum L.). Był to gest niezwykle wymowny – aleja miała uświetnić przypadający wówczas jubileusz 600-lecia śmierci św. Jacka. Dokładnie 600 lat wcześniej, bo w 1257 roku, zmarł bowiem ten wybitny polski dominikanin i misjonarz – stąd wybór tego właśnie roku na zasadzenie alei nie mógł być dziełem przypadku. Tradycja głosi, że hrabia, chcąc godnie uczcić tę rocznicę, ugościł w pałacu w Kamieńcu licznych księży, a uroczystości trwały całą oktawę. Tak oto drzewa stały się niemymi świadkami wielkich świąt i pałacowych biesiad. Czytaj więcej
Zamek w Otmuchowie: królewska nagroda dla filozofa
Zamek w Otmuchowie, warownia która przez wieki była dumą biskupów wrocławskich, kryje w sobie nie tylko średniowieczne tajemnice, ale także niezwykłą opowieść o jednym z najwybitniejszych umysłów epoki. Ta gotycko-renesansowa budowla, wznosząca się na wzgórzu z widokiem na malownicze pasma górskie, przeszła w XIX wieku transformację, która na zawsze zmieniła jej charakter – a stało się to za sprawą Wilhelma von Humboldta. Czytaj więcej
Fioletowy zakątek Opola – lawendowa aleja na Wyspie Bolko i jej niezwykłe oblicze
Na Wyspie Bolko w Opolu znajduje się malownicza aleja, która zachwyca spacerowiczów, rowerzystów i amatorów aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu. Szeroka ścieżka, otoczona bujnymi pasami kwitnącej lawendy, tworzy niepowtarzalny krajobraz – fioletowe kwiaty wspaniale kontrastują ze złocistymi łanami zbóż i soczystą zielenią koron drzew. W słoneczne dni miejsce to urzeka nie tylko feerią barw, ale także zmysłowym aromatem lawendy, który unosi się w powietrzu, oraz kojącym szumem owadów pracowicie zbierających nektar.
Spacer tą aleją to prawdziwa uczta dla zmysłów – chwila wytchnienia od codziennego pośpiechu i bliskie spotkanie z naturą. Nad fioletowym kobiercem nieustannie krążą pszczoły, trzmiele i motyle, nadając temu miejscu wyjątkowy, bajkowy charakter. To także znakomity punkt obserwacyjny dla miłośników entomologii. Wśród licznych gości lawendy na Bolko najczęściej można dostrzec bielinka kapustnika (Pieris brassicae) i bielinka rzepnika (Pieris rapae) – jedne z najbardziej pospolitych białych motyli w Polsce. Przybywają one po nektar, który stanowi dla nich cenne źródło energii, a podczas jego pobierania dotykają pręcików i słupków kwiatów, przenosząc pyłek i tym samym przyczyniając się do zapylania. Czytaj więcej
Mak – kwiat między snem a wiecznością
Mak to niezwykły kwiat – delikatny płomień na polu, który od tysięcy lat roznieca ludzką wyobraźnię. Łączy w sobie skrajności: jest symbolem życia i śmierci, snu i jawy, zapomnienia i pamięci. Jego drobne ziarno kryje w sobie moc, która fascynowała zarówno starożytnych Greków, jak i naszych słowiańskich przodków.
Samo słowo „mak” ma prastary rodowód. Wywodzi się z prasłowiańskiego *makъ i występuje we wszystkich językach słowiańskich, choć jego pierwotne indoeuropejskie źródło pozostaje zagadką Ta etymologiczna tajemnica pasuje do rośliny, która zawsze owiana była aurą niezwykłości. Czytaj więcej
Barwinek – strażnik dwóch światów: miłości i śmierci
Jeden kwiat, dwa oblicza. Barwinek to jedyna roślina w słowiańskiej tradycji, która z jednakową czcią zdobiła wianek panny młodej i skronie zmarłej dziewczyny. W jego zimozielonych liściach zaklęta jest nieśmiertelna miłość – i nieubłagana śmierć. Ta podwójna natura czyni go esencją słowiańskiej duchowości: strażnikiem najważniejszych przejść – zarówno w radości zaślubin, jak
i w ciszy żałoby.
Barwinek to prawdziwy mistrz symbolicznych dualizmów – łączy w sobie sacrum i profanum, życie i wieczność, nadzieję i nieuchronność końca. Jego związek z czarami miał jednak dwa oblicza: był jednocześnie tarczą przed złymi mocami i narzędziem do ich demaskowania. To właśnie ta ambiwalencja uczyniła go jednym z najpotężniejszych amuletów w ludowej wyobraźni. Czytaj więcej
Mistrz tradycji: wzór, który wymaga mistrzostwa
W upalne, czerwcowa sobota, gdy temperatura zachęcała tylko do wskoczenia do wody, w pracowni Heleny Wojtasik działo się coś więcej niż warsztaty. W ciszy przerywanej tylko tykaniem czasu, wśród zapachu pszczelego wosku i barwników, uczennice projektu „Mistrz Tradycji” z niezwykłą koncentracją doskonaliły jeden z najtrudniejszych wzorów pisankarskich – „48 klinów” . Powstawały też drzewka szczęścia oraz jelonki.
To właśnie w takich chwilach, gdy upał zdawał się zatrzymywać świat, tradycja stawała się żywa. Jak mówi mistrzyni: „Tradycja nie przetrwa sama – trzeba nią oddychać i przekazywać dalej”. A jej uczennice, choć skwar dawał się we znaki, oddychały nią głęboko. Czytaj więcej


